Barwniki naturalne w proszku Food Colours – recenzja

Od niedawna wszyscy dekoratorzy mają szansę brać udział w minikonkursach, organizowanych na Facebooku przez Kasię, która postanowiła założyć profil Słodka Misja (klik). W ostatniej Słodkiej Misji udało mi się wygrać barwniki naturalne w proszku firmy Food Colours.

Od razu przystąpiłam do ich wypróbowania.

Jak każdy barwnik w proszku – rozpuściłam je w białku pasteryzowanym (które dodaję do lukru).  Barwniki rozpuszczają się tak, jak zwykłe barwniki w proszku. Czyli z trudem, ale to nie problem – wystarczy wymieszać je i zostawić na kilka godzin, a wtedy ładnie się rozpuszczą.

Barwniki są zamknięte w bardzo wygodnych, plastikowych słoiczkach. Zakręcanych – jakie to ważne, wie każdy, kto próbował podważyć wieczko innych słoiczków z barwnikami, a potem musiał robić gruntowne porządki, pranie i brać prysznic… Serio? Nikt? Tylko ja??

Do rzeczy.

barwniki3

Barwniki mają specyficzny, ziołowy ale delikatny zapach, który ginie, gdy lukier wysycha. Niestety trzy z nich zmieniają smak lukru – truskawkowy, różowy i nagietkowy. Czułam delikatny, ziołowy posmak. To chyba z powodu Carminy (E120), która w nich występuje.

Gdy zabierałam się do pracy, chciałam sprawdzić przede wszystkim intensywność kolorów.

Do kubeczków wsypałam po ćwierć łyżeczki z każdego barwnika i rozpuściłam w łyżeczce białka pasteryzowanego w płynie. Odstawiłam na noc do lodówki (mogłam mieszać je po kilka minut i pewnie by się rozpuściły, ale kilka minut razy 8 barwników to już dużo minut. Poza tym było ciemno, a kto po ciemku robi recenzję BARWNIKÓW?).

Nazajutrz wymieszałam je porządnie i do każdego kubeczka nałożyłam po ok. dwie łyżki niezabarwionego lukru królewskiego (cukier puder i płynne białko kurze pasteryzowane). Następnie wymieszałam i powkładałam do woreczków.

bawniki fc

Jak widać, mimo że użyłam znacznej ilości barwnika (ćwierć łyżeczki na dwie łyżki lukru), kolory są raczej pastelowe. Na co dzień używam sztucznych barwników spożywczych w proszku i taka ilośc wystarczyłaby na ok 300 ml lukru, by zabarwić go na takie kolory.

Bardzo spodobał mi się kolor różany i truskawkowy. Także niebieski ma przyjemny, błękitny odcień. Ale to moja subiektywna ocena :)

Barwniki nie wpływają na konsystencję lukru, ani na to, jak długo schnie (co, w przypadku np. żelowych barwników, może się zdarzyć).

Kolorowe lukry wypróbowałam na, uprzednio polukrowanym na biało, baranku i na pierniczku w kształcie tortu. Od razu poczułam wiosnę :) Nawet słońce wyszło!

barwniki fc1

Reasumując: Naturalne barwniki to, w moim przypadku, tylko miła ciekawostka, ponieważ wolę użyć o wiele mniejszej ilości sztucznego barwnika spożywczego. Ale myślę, że spodobają się każdej Mamie, która chciałaby pobawić się z dziećmi we wspólne lukrowanie pierniczków czy ciasteczek i nadal mieć świadomość, że wszystko jest naturalne i zdrowe :)

Barwniki zostawię na inną okazję – urodziny córeczki w lipcu- by zabarwić krem lub biszkopt. Zobaczę, jak się sprawdzą i zrobię zdjęcia.

PS Recenzja jest absolutnie subiektywna. Barwników nie dostałam w zamian za wpis na blogu, lecz uczciwie wygrałam 😀

A co Wy sądzicie o tego typu barwnikach?

Szkolenia wiosna 2017

Oto plan szkoleń na wiosnę 2017.

POZNAŃ

Cena 500 zł – ilość osób na jednym szkoleniu to maksymalnie 5

Daty (w tej chwili są to same niedziele, ale jeśli będzie więcej chętnych – mogę ustalić jakiś sobotni termin)

05.02

19.02.

26.02.

19.03.

26.03.

23.04

Godzina 9.00 do 17.30

Ilość miejsc: maksymalnie 5 osób

Zapisy przyjmuję telefonicznie (504678861) lub przez wiadomosc prywatną na fb (https://pl-pl.facebook.com/ajatopiernicze)

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia:

-szablon kulinarny i specjalną szpatułkę – prezent od Szablony Kulinarne

-barwniki w proszku

-zestaw 10 pędzelków

-plastikową paletkę do farbek

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-kilka worków cukierniczych jednorazowych

-tylkę „łezkę” Wilton 102

-tylkę listek Wilton nr 352

-pudełko od Pudełeczka na ciasteczka

-notesik i długopis

– bawełniany fartuszek z moim logo

-coś słodkiego

– pamiątkowy dyplom od „A ja to pierniczę”

Poza tym w cenę wliczony jest obiad, kawa i herbata

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser:). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki i listki) – zdobimy z woreczka

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie.

Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć:

1. Pierniczek serce ozdobione za pomocą szablonu od Szablony Kulinarne

szkol2

2. Różyczki i listki wykonane z tylki. Oraz wypełnienie lukrem całego ciastka i wycieniowanie go nową metodą, którą pokazała moja uczennica, Kasia Czechowska ze Słodki zawrót głowy

szkol1

3. Ciasteczko, które zajmie nam chyba najwięcej czasu, czyli grafika Sarah Kay wykonana lukrem i pomalowana barwnikami.

szkol3

4. Różyczki na mokro (kształt pierniczka wybierzemy na szkoleniu)

szkol4

 

Opowiadając na częste pytania o stopień trudności szkolenia. Nie jest trudne, ale wyczerpujące fizycznie. Szkolenie trwa prawie 9 godzin (koniec o 17.30 podany jest tak orientacyjne) z jedną, krótką przerwą na obiad.

Każda osoba da sobie radę. Różny może być efekt końcowy, ale nieskromnie muszę powiedzieć, że udało mi się zaszczepić bakcyla nawet w osobach, które lukier widziały pierwszy raz na moim szkoleniu. Zajrzyjcie chociażby na Facebook i znajdźcie PiernikoMania, Ciasteczkowa Czarodziejka, Z sercem robione, Lukrowany Butik, Chacho Ciacho, Cymesik i wiele innych!

Aby się zapisać, najlepiej dzwońcie pod nr 504678861. Lub piszcie na priv na fb.

Uwaga – po kilku doświadczeniach z zeszłego roku, na listę uczestników wpisuję osoby, które wpłacą już zadatek.

Do zobaczenia!!!!!

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

Przepis na pierniczki

Święta już za chwilę, w wielu domach pachnie już pierniczkami i pastą do podłóg :) (W moim zawsze pachnie tym pierwszym i nigdy tym drugim. Dziwne, nie?)

Jeśli nie zdążyliście zagnieść ciasta, które musi leżakować, nic straconego – możecie wykorzystać ten przepis.

Przepis na pierniczki wg A ja to pierniczę

Składniki:

skladniki

na ok. 130-150 pierniczków
2 kg miodu naturalnego (najlepiej gryczanego, ew. wielokwiatowego. Lipowy i rzepakowy są zbyt jasne)
1 kg masła ekstra
150 g przyprawy do piernika (bez
dodatku cukru czy mąki)
2 płaskie łyżeczki sody
2,5 kg mąki pszennej (typ 500 lub 550)
3 łyżki kakao (opcjonalnie)
Wykonanie:
1.  Rozpuść masło z miodem i ostudź do temperatury pokojowej.
1

2. Następnie dodaj do nich przyprawę i sodę. Zmiksuj wszystko bardzo dokładnie, by soda dokładnie rozpuściła się w masie (wtedy pierniczki będą wyrastały równomiernie).

2

3. Dodaj mąkę i zmiksuj lub zagnieć ciasto. Uwaga! Na  tym etapie ciasto jest bardzo rzadkie, nie nadaje się do wałkowania. Nie dodawaj więcej mąki, gdyż po schłodzeniu będzie się kruszyć, a pierniczki będą niesmaczne.
3
4. Ciasto wstaw do lodówki na 10-12
godzin. W tym czasie zwiąże się i będzie się nadawało do dalszej pracy. Uwaga. Pozostawione w lodówce na dłużej, niż jeden dzień (góra dwa) wyschnie i będzie się kruszyć.
4
5. Nabieraj łyżką porcję potrzebną do wałkowania (ok. 3-4 łyżki), zagnieć chwilę na stolnicy lekko podsypanej mąką i wałkuj na grubość ok. 2-3 mm. Jeśli pierniczki mają być ozdobą na choinkę, zrób w nich dziurki jeszcze przed pieczeniem (np. grubą słomką do napojów). Piecz ok. 10 minut w temperaturze 170 stopni C z termoobiegiem.
5
6. Kilka uwag:
-Pierniczki nadają się do długiego
przechowywania. Zachowują świeżość
przez kilka miesięcy. Zaraz po upieczeniu
są twarde i pozostaną takie, gdy będą
trzymane w szczelnym pojemniku. Gdy
poleżą w wilgotnym miejscu, zmiękną raz dwa :)
-Jeśli nie musisz, nie zamieniaj masła na margarynę (z margaryną nie są już takie smaczne)
– Nie dodawaj sztucznego miodu
– W przepisie nie ma jajek. Uznałam, że nie są potrzebne. Dodatek jajek może sprawić, że pierniczki będą bardziej puchnąć podczas pieczenia.
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to na You Tube opublikowałam kiedyś film o robieniu ciasta. Jest tutaj.
Wesołych Świąt! :)
7

Ostatnie szkolenia 2016

Dzieci pomaszerowały z tornistrami do szkół, więc czas najwyższy pomyśleć o… Bożym Narodzeniu :) Szkolenia z dekorowania pierniczków w klimacie świątecznym odbędą się w październiku – w Poznaniu i Wrocławiu.

No to lecimy z planem:

POZNAŃ

Cena 400 zł

8.10 (sobota) oraz 9.10 (niedziela). Są to dwa szkolenia JEDNODNIOWE (dwa dni – dwie grupy).

Miejsce – moje mieszkanie: POZNAŃ, ul Czartoria 9

Godzina 9.30 do 18.00

Ilość miejsc: maksymalnie 5 osób

WROCŁAW

I tu niespodzianka! W jednym budynku w tym samym terminie odbędą się dwa szkolenia. Tyle, że w różnych salach. W jednej sali będę ja a w drugiej… Beata Prusak z Pierniczki do zadań specjalnych :) Jeśli ktoś chce wziąć udział w dwóch szkoleniach, nie ma problemu. Bo obydwie będziemy tam w sobotę i niedzielę.

Cena 450 zl za moje szkolenie

29.10 i 30.10 (sobota i niedziela – przypominam, to szkolenia jednodniowe)

Miejsce: Stowarzyszenie TRATWA ul. Legnicka 65

Godziny od 9.30 do 18.00.

Ilość miejsc: 9 osób na każdy dzień.

UWAGA! Jeśli będą chętni, ustalę dodatkowy termin na szkolenie w Poznaniu. Najprędzej drugi weekend listopada. Warunki i program, jak na szkoleniu październikowym.

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia:

-szablon kulinarny – prezent od Szablony Kulinarne

-foremkę  – prezent od Cookieland Cutters

– 7 barwników w proszku

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

– dwa pędzelki

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-worek cukierniczy jednorazowy

-tylkę „łezkę” Wilton 102

-notesik i długopis :)

– bawełniany fartuszek

–  pudełka do spakowania pierniczków(od Pudełeczka na ciasteczka )

-coś słodkiego :)

– dyplom od „A ja to pierniczę” :)

Poza tym w cenę wliczony jest obiad, kawa i herbata :)

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki) – zdobimy z woreczka :)

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie :) Mamy już nawet za sobą jeden zlot popierniczonych – z którego wkrótce zdam relację.

Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć:

1.  Różyczki na mokro. Jak je zrobić, by wyglądały tak, jak zdjęciu poniżej (nie, nie wystarczy pomerdać byle jak w lukrze:P) oraz koronka półprzezroczysta – czyli zrobimy taki pierniczek w kształcie dzwonka.

DSC_0229

2. Wzór deseczek i wieniec z ostrokrzewu. ORAZ nauczymy się robić piękne różyczki, które widać na zdjęciu – te lezące na i pod paterą.

DSC_0231

3. Gwiazdor lub, jak wolicie, Święty Mikołaj. Z tym będzie trochę zabawy, bo dostaniecie pierniczki z białym tłem – resztę zrobicie same.

DSC_0226

4.Pierniczek ze śnieżynką, wykonaną za pomocą szablonu od Szablony Kulinarne

DSC_0228

Jak widać szkolenie ambitne. Nie bedzie czasu na pogaduchy. Czeka nas ciężka praca z bardzo krótką przerwą na obiad. Te, które były – wiedzą :)

Opowiadając na częste pytania o stopień trudności szkolenia. Nie jest trudne, ale wyczerpujące fizycznie :) Każda osoba da sobie radę. Różny może być efekt końcowy, ale nieskromnie muszę powiedzieć, że udało mi się zaszczepić bakcyla w osobach, które lukier widziały pierwszy raz na moim szkoleniu. Zajrzyjcie chociażby na Facebook i znajdźcie PiernikoMania, Ciasteczkowa Czarodziejka, Z sercem robione, Lukrowany Butik i wiele innych!

Aby się zapisać, najlepiej dzwońcie pod nr 504678861. Lub piszcie na priv na fb. Najdłużej odpowiadam na wiadomosci wysłane na pocztę (czyli przez formularz kontaktowy…).

Do zobaczenia!!!!!

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

DSC_0225

Szkolenia lato 2016

Jak ten czas leci… Dopiero co malowaliśmy jajka na Wielkanoc a tu już lipiec zagląda nam przez ramię. No to nie traćmy czasu i przejdźmy do konkretów.

W lipcu odbędą się trzy cykle JEDNODNIOWYCH szkoleń. W Gdańsku, Poznaniu i Katowicach.

Gdańsk:

Cena 400 zl

9.07. oraz 10. 07. (sobota i niedziela – przypominam, to szkolenia jednodniowe)

Miejsce: Pracownia „Mróweczka” ul. Krzemowa 2

Godziny od 9.30 do 18.00.

Ilość miejsc: 9 osób na każdy dzień.

Poznań:

16.07. i 17.07.

Cena 380 zł

Miejsce: moje mieszkanie :)

Godziny 9.30 – 18.00

Ilość miejsc: 5 osób na każdy dzień.

Katowice

24.07.2016

Miejsce: Studio kulinarne „Pole do Popisu”, ul. Batorego 3

Cena 450 zł

Godziny 10.00 do 18.00 (może się przedłużyć, jak znam życie)

Ilość miejsc: 9 osób.

Odpowiedź na pierwsze pytanie, które ciśnie się Wam na usta: Ceny podyktowane są kosztami, jakie ponoszę w związku z dojazdem, noclegiem, wynajmem sali itd.

 

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia:

-szablon kulinarny – prezent od Szablony Kulinarne

-foremkę w kształcie plakietki – prezent od Cookieland Cutters

– 7 barwników w proszku

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

– dwa pędzelki

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-worek cukierniczy jednorazowy

-tylkę „łezkę” Wilton 103

-gwóźdź plastikowy do wykonywania kwiatków z lukru

-notesik i długopis :)

– bawełniany fartuszek

– 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka )

-coś słodkiego :)

– no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” :)

Poza tym w cenę wliczony jest obiad, kawa i herbata :)

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki) – zdobimy z woreczka :)

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie – za kilka dni planujemy wspólne pierniczenie na żywo :)

Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć:

1.  Różyczki na mokro. Jak je zrobić, by wyglądały tak, jak zdjęciu poniżej (nie, nie wystarczy pomerdać byle jak w lukrze:P)

rozyczki

2. „Deseczki” i róże z lukru (nauczymy się robić otwarte i zamknięte różyczki tylką w kształcie łezki).

Poniżej zdjęcie poglądowe – nie będziemy robić pierników 19 centymetrowych, lecz trochę mniejsze :)

DSC_0200

3. Zośkę z koszyczkiem (czyli, jak przenieść obrazek na pierniczek)

girl

Tutaj dam pierniczki z gotowym tłem.

4. Wzór łowicki – jak to ugryźć :)

DSC_0204

5. Pobawimy się SZABLONEM od Szablony Kulinarne :)

Ospowiadając na częste pytania o stopień trudności szkolenia. Nie jest trudne, ale wyczerpujące fizycznie :) Naprawdę cały czas pracujemy (z tą przerwą na obiad, po której ciężko wrócić do pracy:P). Każda osoba da sobie radę. Różny może być efekt końcowy, ale nieskromnie muszę powiedzieć, że udało mi się zaszczepić bakcyla w osobach, które lukier widziały pierwszy raz na moim szkoleniu. Zajrzyjcie chociażby na stronę PiernikoMania na fb :)

Aby się zapisać, najlepiej dzwońcie pod nr 504678861. Lub piszcie na priv na fb. Najdłużej odpowiadam na wiadomosci wysłane na pocztę (czyli przez formularz kontkatowy…).

Do zobaczenia!!!!!

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

Szkolenia kwiecień 2016

Witajcie!

Zapraszam Was na kolejne szkolenia z lukrowania pierniczków i tym razem aż na trzy :) Jedno w Tczewie 09.04.2016 (sobota) i dwa w Poznaniu (16.04. oraz 17.04.2016r – sobota, niedziela).

Ale zanim przejdziemy do konkretów, pozwolę sobie na krótką fotorelację ze szkoleń w lutym :)

12825590_1761357667431620_2112956045_n

12833318_1761357467431640_1067776496_n

12833463_1761357330764987_2135986655_n

12834636_1761357647431622_2042087999_n

12833413_1761357657431621_862304840_n

12804380_1761357294098324_1872955171_n

12833252_1761357650764955_1100567232_n

Ten ostatni wzór wyszedł całkiem spontanicznie i będzie też ćwiczony na szkoleniach w kwietniu.

A teraz trochę informacji, które Was interesują, czyli co, gdzie i kiedy.

Szkolenia są jednodniowe. Odbędą się 09.04. (sobota) w Tczewie (Dom Przedsiębiorcy, ul. Obrońców Westerplatte 3) oraz w Poznaniu 16. 04.2016 i 17.04.2016 (sobota i niedziela) w Poznaniu w Oberży pod Dzwonkiem (ul. Garbary 54).

Zaczynamy o godz. 10.00 kończymy o ok. 18.00 – czyli 8 godzin opierniczania się 😉

Cena szkolenia: 400 zł od osoby

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia:

– 10 barwników w proszku

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

– dwa pędzelki

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-3 jednorazowe worki cukiernicze i tylkę gwiazdkę Wiltona

-notesik i długopis :)

– bawełniany fartuszek

– 5 małych pudełek na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka )

-coś słodkiego :)

 – dyplom od „A ja to pierniczę” :)

Poza tym w cenę wliczony jest obiad, kawa i herbata :)

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki) – zdobimy z woreczka :)

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie :)

Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć (nie sugerujcie się kształtami wielkanocnymi – na kwietniowe szkolenia upiekę neutralne kształty, takie jak plakietki, serduszka czy kółka)

1. Cieniowane tło (ombre)

tło

Jak zdążymy, to zrobimy sobie na nim jeszcze jakąś ładną koroneczkę.

2. Różyczki na mokro:

DSC_0239

3. Takie malowane tło (nie spękane, bo nie mamy warunków, ale to też ładnie się prezentuje – tak rustykalnie:), do tego półprzezroczysta koronka i różyczki z tylki gwiazdki.

krolik

Jeśli wystarczy czasu – pozłocimy różyczki.

4. Dziewczątko :)

dziewczynka

Tu się zagalopowałam i zrobiłam ją na cieniowanym tle a na szkoleniu będziemy ją robić po prostu na całym niebieskim.

5. I kura z czesanym lukrem, czyli tzw brush embroidery.

kura

6. Oraz taki koszyczek z kwiatami:

12833252_1761357650764955_1100567232_n

Na jedno szkolenie mogę przyjąć maksymalnie 9 osób.

UWAGA – Z tego, co zauważyłam na poprzednich szkoleniach, nowicjuszki radziły sobie bardzo dobrze, więc szkolenie dla każdego. Jednak najwięcej wyniosą z niego osoby, które miały jakąkolwiek styczność z lukrem królewskim.

Szkolenie jest bardzo intensywne i zastrzegam sobie możliwośc przedłużenia go do 19.00.

Aby się zapisać, piszcie wiadomości prywatne na moim profilu na facebooku (link poniżej) albo po prostu dzwońcie na 504678861.

Do zobaczenia!!!!!

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

Szkolenie Poznań 27.02. i 28.02.2016r

Pierwsze szkolenie w tym roku :) Będzie trochę inne, niż w zeszłym. Jeśli program się spodoba, następne będzie takie samo (tylko na innych kształtach – teraz pobawimy się na wielkanocnych kształtach).

Szkolenia są jednodniowe. Odbędą się 27.02 oraz 28.02 (sobota i niedziela) w Poznaniu w Oberży pod Dzwonkiem (ul. Garbary 54).

Zaczynamy o godz. 10.00 kończymy o ok. 18.00 – czyli 8 godzin opierniczania się 😉

Cena szkolenia: 400 zł od osoby (jest droższe od poprzedniego, bo pakiet startowy jest ciut większy, o czym niżej.)

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia o wartości ok 90 zł:

– 7 barwników w proszku

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

– dwa pędzelki

-pisak spożywczy

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-worek cukierniczy, tylkę gwiazdkę i przejsciówkę

-notesik i długopis :)

– bawełniany fartuszek

– 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka )

-coś słodkiego :)

– no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” :)

Poza tym w cenę wliczony jest dwudaniowy obiad, kawa i herbata :)

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki) – zdobimy z woreczka :)

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie :)

Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć:

1. Cieniowane tło (ombre)

tło

Jak zdążymy, to zrobimy sobie na nim jeszcze jakąś ładną koroneczkę.

2. Różyczki na mokro:

DSC_0239

3. Takie malowane tło (nie spękane, bo nie mamy warunków, ale to też ładnie się prezentuje – tak rustykalnie:), do tego półprzezroczysta koronka i różyczki z tylki gwiazdki.

krolik

Jeśli wystarczy czasu – pozłocimy różyczki.

4. Dziewczątko z kurczątkami :)

dziewczynka

Tu się zagalopowałam i zrobiłam ją na cieniowanym tle a na szkoleniu będziemy ją robić po prostu na całym niebieskim.

5. I kura z czesanym lukrem, czyli tzw brush embroidery.

kura

Na jedno szkolenie mogę przyjąć maksymalnie 9 osób.

UWAGA – Szkolenie przeznaczone jest dla osób, które miały jakąkolwiek styczność z lukrem.  Ale z tego, co zauważyłam na poprzednich szkoleniach, nowicjuszki radziły sobie bardzo dobrze, więc co tam, szkolenie dla każdego :)

Szkolenie jest bardzo intensywne – wszystkie uczestniczki były bardzo zmęczone ale zadowolone (przynajmniej tak mówiły) :)

Aby się zapisać, piszcie wiadomości prywatne na moim profilu na facebooku (link poniżej) albo po prostu dzwońcie na 504678861.

Do zobaczenia!!!!!

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

Szkolenia świąteczne w Poznaniu

Do następnego szkolenia pozostał niecały miesiąc, więc wypadałoby podać jego program :) Oto on:

Szkolenia są jednodniowe. Odbędą się w dwa weekendy: 14 i 15 listopada (sobota i niedziela) oraz 5 i 6 grudnia (sobota i niedziela)

Szkolenie odbędzie się w Poznaniu w Oberży pod Dzwonkiem, przy ul. Garbary.

Zaczynamy o godz. 10.00 kończymy o ok. 18.00 – czyli 8 godzin opierniczania się 😉

Cena szkolenia: 380 zł od osoby

Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia o wartości ok 70 – 80 zł:

– 5 barwników w proszku (po 5g) i jeden w żelu (czarny)

-100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania)

– dwa pędzelki

-pisak spożywczy

-specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach)

-notesik i długopis :)

– bawełniany fartuszek

– 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka )

– no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” :)

Poza tym w cenę wliczony jest ciepły posiłek, tzw. lunch, napoje niewyskokowe i ciacha do kawy :)

Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek – zdobimy z woreczka :)

Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą:

-robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka).

-różnych metod suszenia

-używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów

– unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze)

– całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z

Poniżej plan szkolenia :)

1. Zaczniemy od cieniowanego tła:

 IMAG0492

i bałwanka:

10304703_743905872324016_7941037969933671878_n

Następnie zajmiemy się dziewuszką:)

ghjghjghj

Potem zjemy obiad :)

Następnie zajmiemy się różyczkami:

IMAG0487

oraz kolejnym bałwanem (na tym tle, które zrobiłyśmy wcześniej)

IMAG0479

A na sam koniec zostawimy sobie zabawę z przezroczystymi koroneczkami.

10896948_769278043120132_4906127084854098614_n

A jeśli wystarczy czasu i chęci, to pomalujemy sobie też gwiazdeczki:

10565025_743068122407791_1748522664470276523_n

UWAGA – mój kontakt z kursantami nie urywa się zaraz po szkoleniu. Wszystkie niejasności i wątpliwości wyjaśniam na bieżąco (lub przynajmniej się staram – ale dziewczyny jeszcze nie narzekają, więc chyba się wywiązuję).

Na jedno szkolenie mogę przyjąć maksymalnie 9 osób.

UWAGA – Szkolenie przeznaczone jest dla osób, które miały jakąkolwiek styczność z lukrem. Wiecie… Żeby nie było pytań typu „a po co to białko?” :) Chociaż ostatnio znalazło się kilka osob, które lukrują pierniczki tylko na święta :) Bardzo ładnie im poszło :)

Szkolenie jest bardzo intensywne – wszystkie uczestniczki były bardzo zmęczone ale zadowolone (przynajmniej tak mówiły) :)

PS Bardzo Was proszę o cierpliwośc – odpisuję na Wasze wiadomości najszybciej, jak mogę. W tej chwili najważniejsze są zamówienia :) Caly czas siedzę w kuchni i lukruję. Względnie piekę 😀

Piszcie na fb lub dzwońcie (telefon podany na stronie fb.

https://www.facebook.com/ajatopiernicze

Pierniczki dekoracyjne

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki
Ok