Archiwa tagu: aureola

Ciasteczko komunijne – jak to zrobic?

Cześc! Nie udzielam się tu tak często, jakbym tego chciała, ale sami wiecie… czas, czas, czas :)

Dziś chciałabym pokazać Wam, jak przenieść prostą grafikę (tutaj sylwetkę dziewczynki) na lukier.

Do dzieła :)

Najpierw wyszukujemy sobie odpowiednią grafikę, zapisujemy na komputerze i drukujemy. Wielkość obrazka możemy sobie dopasować w bardzo profesjonalnym programie graficznym, który nazywa się Paint :)

Następnie obrazek wycinamy. Należy zwrócić szczególną uwagę na twarz – wystarczy krzywy nos czy dłuższy podbródek i wychodzi nam baba jaga 😛

jeden

Wymyśliłam sobie pierniczek z modlącym się dzieckiem z aureolką wokół główki. Aureolka ma być „wtopiona” w tło. Żeby wiedzieć, gdzie ją dokładnie umiejscowić, położyłam wyciętą postać dziewczynki na pierniczki i szpikulcem (może byc zwykła igła) zaznaczyłam delikatnie aureolkę.

dwa

Następnie polukrowałam pierniczek na różowo, zostawiając miejsce na aureolkę i od razu wypełniłam ją lukrem, w kolorze zbliżonym do złotego (mieszanka żółtego, czerwonego i odrobiny niebieskiego). Niestety dopiero po fakcie stwierdziłam, że kolory są jednak trochę za ciemne. Radzę użyć delikatniejszych :)

trzy

cztery

Pozostawiamy pierniczek do wyschnięcia na kilka godzin. Musi byc wyschnięty na amen 😉

Następnie odrysowujemy szpileczką lub szpikulcem postać dziewczynki. Ale DELIKATNIE! Chcemy tylko zaznaczyć ogólny zarys postaci. Jeśli dociśniecie narzędzie mocniej, zrobi się odprysk.

Widać?

piec

A teraz coś, co wydawało mi się być taaaakim świetnym pomysłem… Aureolkę pokryłam jadalnym, złotym brokatem. Ale niestety efekt skrzenia (lśnienia, poświaty) jest marny a brokat tylko niepotrzebnie przyciemnił lukier.

Aha, brokat rozpuszczamy w niewielkiej ilości wysokoprocentowego alkoholu – najlepiej w wódce. Kiedyś rozpuszczałam go w spirytusie, ale po pierwsze za szybko wyparowywał i brokat wysychał mi w pojemniczku a po drugie od samych oparów można złapać promili. Więc spirytus nie :) Z drugiej strony brokatu nie rozprowadzamy w wodzie właśnie dlatego, że nie wyparowuje, tylko wsiąka w lukier, co się kończy nieciekawie. Można nałożyć sam brokat, ale wtedy wystarczy tylko lekkie westchnienie, by drań uleciał jak sen złoty (sic!).

O czym ja to… Aha. Z brokatu radzę zatem zrezygnować, bo po nałożeniu piernik wygląda tak:

szesc

Jeśli go jednak nałożycie, odczekajcie chwilę, aż wyschnie. Sprawdźcie paluszkiem, czy się nie rozmazuje. I jeśli nie, możecie nakładać lukier. Najpierw kontur gęstszym lukrem a następnie wypełnienie rzadszym. Trzeba działać szybko, żeby kontur był jak najmniej widoczny.

siedem

Później wystarczy ozdobić resztę pierniczka i gotowe :) Nie muszą to być takie zawijaski, użyjcie wyobraźni i z mojego pierniczka zróbcie coś po swojemu. Wtedy można nazwać to inspiracją a nie kopią 😉

osiem

Po wyschnięciu postaci dodałam jeszcze różaniec i wianuszek.

komunia

Spróbujcie i pochwalcie się swoimi dokonaniami na moim facebookowym profilu :) A ja to pierniczę.